Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieski. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2012

west 13/11, jamnik 15/11 i jamnik 16/11


Rozpoczął się nowy rok. Najwyższa pora aby uzupełnić zaległości z minionego roku. Oj sporo tego. Dlatego będzie kilka wpisów ze sporą ilością zdjęć. Postanowiłam, że w tym roku będę częściej tutaj zaglądać aby pokazywać co zrobiłam :) Tak więc zapraszam do oglądania i czytania moich wpisów :-) Na początek pokażę wam trzy pieski, które już dawno znalazły swoich właścicieli. 

Pierwszy to west, podobnego już wcześniej robiłam dla mojej siostry. Wykonałam go igiełkami na sucho. Do grzbietu ma dofilcowany sznureczek, aby można go było zawiesić.



Drugi piesek to jamniczek wykonany z czesanki w rudym kolorze. Na szyi ma doczepiony karabińczyk, aby figurka była breloczkiem.





Trzeci piesek też jest jamniczkiem - breloczkiem, ale w kolorze pomarańczowym. Oba jamniczki zostały zrobione igiełkami.






Jeszcze dzisiaj pokażę kolejne filcowanki, więc zapraszam tu niebawem :-)

piątek, 15 lipca 2011

filcowy sznaucerek 12/11

Za oknem pochmurna i deszczowa aura. W niczym to jednak nie przeszkadza, żeby pokazać Wam figurkę sznaucerka. Zrobiłam ją na zamówienie pewnej przemiłej osoby. Wykonałam ją w lutym, a więc już dawno. Było to dla mnie prawdziwe wyzwanie. Chyba się udało, bo sznaucerek spodobał się nowej właścicielce :) Piesio ma około 6,5 cm wysokości i ok. 7,5 cm długości. Filcowany oczywiście na sucho igiełkami.

 











niedziela, 9 stycznia 2011

Kokos 9/11






Filcowanie nadal wciąga... Zdobywam nowe doświadczenia. Tym razem chciałam spróbować wyczarować igiełką maleńkiego westa. No i jest! Nieduży, ma ok. 55 mm wysokości i ok. 70 mm długości. Na grzbiecie ma przyczepiony sznureczek. Trochę czasu mi zajęło ufilcowanie tego psiaka. No i nawet przypomina swój pierwowzór czyli psa Kokosa, który mieszka z moją siostrą i jej mężem :) Tą maleńką miniaturkę podaruję Siostrze w ramach jej (zbliżających się) urodzin. Ciągle jestem pod wrażeniem jak za pomocą igiełki i kłębka czesanki można tworzyć trójwymiarowe figurki. Jak tak dalej pójdzie to porzucę szydełkowe misie na rzecz tych filcowanych :) A i jeszcze jedno: na psiaka zużyłam 10 gram czesanki hiszpańskiej :)